Czkawka Motoroli? 6 luty 08
Posted by Dexter in Komórki.Tags: Komórki, motorola, telefony komórkowe, razr, razor, v3
add a comment
Znam kilku pracowników Motoroli i wiem, że od lat tematem ich anegdotek przy kawie i herbacie były poczynania, byłego już prezesa – Eda. Czasy jego „razor-rządów” dobiegły jednak końca, a koncernowi odbija się zgagą czas jego władania.
W pierwszych latach rewolucji GSM Motorola spokojnie zadowalała się pozycją lidera na rynku w USA, ale kiedy i tam zawitała konkurencja z Azji koncern postanowił wypłynąć na szerokie wody. Udało się. Z topornych telefonów z nieintuicyjnym menu firma poszła w stronę w telefonów tak samo niewygodnych w obsłudze, ale za to, z jakim designem! Mowa oczywiście o erze Motoroli V3, która nie oferowała żadnego przełomu technologicznego, ale wyznaczyła trendy w projekcie komórek na kilka kolejnych lat. Co jednak z tego skoro koncern nie potrafił uwolnić się z ciężaru własnego sukcesu. Motorola za czasów Zandera wypuszczała jedynie kolejne skrzydełka, klapki i brzytwy w nowych kolorach z tak samo topornym menu.
Konkurencja nie spała, płaskie telefony w postaci bar phonów, sliderów, thumb boardów wypuścili Samsung, Nokia, czy Sony Ericsson. A Motorola? Ciągle swoje… „W zeszłym roku był różowy razor? W tym roku będzie czerwony!”
Dziś ta krótkowzroczna polityka eksploatowania kury znoszącej złote jajka do granic jej wytrzymałości przynosi załamanie sprzedaży i defensywę do mniejszego kawałka tortu światowego rynku. Co na to firma? Ogłoszono decyzję! Czas wydzielić, czyt. odstrzelić nierentowny dział. Przypomina to historię działu komórkowego Siemensa, którego rok po takiej operacji wydzielenia i sprzedaży zbankrutowało azjatyckie BenQ. Jak będzie z Motorolą? Znajdzie się nowy inwestor? Wątpliwe. Przejęcia z branży? Bardziej, ale nie bardzo prawdopodobne. Czy zatem nie usłyszymy już w reklamach „Hello Moto”, a może jedynie ciche „Goodbye Moto” na pożegnanie?