jump to navigation

E seria dla ludzi (biznesu?) 18 Czerwiec 08

Posted by Dexter in Komórki.
Tags: , , , ,
add a comment

E71 and E66Kiedy ostatni raz zastanawiałem się nad zakupem telefonu Nokii z serii E zniechęciła mnie zbytnia „biznesowość” dostępnych modeli. Owa biznesowość w rozumieniu Nokii oznacza brak wspracia wideorozmów, przy użyciu przedniej kamery, oraz tak oczywistej funkcji, jak radio FM. Pierwszym krokiem w dobrą stronę był model E51, który uznaje za udaną konstrukcją.. z radiem. Tegotygodniowa premiera urządzeń E71 i E66 pokała, że Nokia może zainteresować nowych klientów serią E.

Jeśli mam być szczery to powiem, że z zainteresowaniem będę oczekiwał E71. Przypomniałoby to ułatwienie w postaci klawiatury QWERTY, baterię o solidnej wreszcie pojemności (1500 mAh), a ponadto GPS, nie wspominając o niezastąpionym Symbianie S60. Co ciekawe z formy winika, że blackberropodobny E71 jest bez wątpienia następcą modeli E61/E61i, ale dziwi mnie oznaczenie. 71 poza kierunkowym do Wrocławia, sugerowałoby następce E70, a więc telefonu z przekręcaną klawiaturą rodem z serii 68xx. Niestety jak na razie w portfolio Nokii brakuje nowego modelu z takim rozwiązaniem. Wiem, że było to rozwiązanie niszowe, ale dla mnie osobiście wygodne.

Drugi zaprezentowany model to jasno określony następca E65, również z GPS-em, ale podobnie jak E71 w bardzo fajnych, płaskich wymiarach. O ile rozumiem to w przypadku E71, telefonu z ekranem poziomym, o tyle dziwi, że do nowego E-modelu nie włożono akcelerometru. Szkoda. Jest coraz więcej wyokorzystującego to oprogramowania. Tak, czy inaczej będę oczekiwał premiery rynkowej obu modeli, którą powiedziano na III kwartał 2008.

Czkawka Motoroli? 6 Luty 08

Posted by Dexter in Komórki.
Tags: , , , , ,
add a comment

Znam kilku pracowników Motoroli i wiem, że od lat tematem ich anegdotek przy kawie i herbacie były poczynania, byłego już prezesa – Eda. Czasy jego „razor-rządów” dobiegły jednak końca, a koncernowi odbija się zgagą czas jego władania.

W pierwszych latach rewolucji GSM Motorola spokojnie zadowalała się pozycją lidera na rynku w USA, ale kiedy i tam zawitała konkurencja z Azji koncern postanowił wypłynąć na szerokie wody. Udało się. Z topornych telefonów z nieintuicyjnym menu firma poszła w stronę w telefonów tak samo niewygodnych w obsłudze, ale za to, z jakim designem! Mowa oczywiście o erze Motoroli V3, która nie oferowała żadnego przełomu technologicznego, ale wyznaczyła trendy w projekcie komórek na kilka kolejnych lat. Co jednak z tego skoro koncern nie potrafił uwolnić się z ciężaru własnego sukcesu. Motorola za czasów Zandera wypuszczała jedynie kolejne skrzydełka, klapki i brzytwy w nowych kolorach z tak samo topornym menu.

Konkurencja nie spała, płaskie telefony w postaci bar phonów, sliderów, thumb boardów wypuścili Samsung, Nokia, czy Sony Ericsson. A Motorola? Ciągle swoje… „W zeszłym roku był różowy razor? W tym roku będzie czerwony!”

Dziś ta krótkowzroczna polityka eksploatowania kury znoszącej złote jajka do granic jej wytrzymałości przynosi załamanie sprzedaży i defensywę do mniejszego kawałka tortu światowego rynku. Co na to firma? Ogłoszono decyzję! Czas wydzielić, czyt. odstrzelić nierentowny dział. Przypomina to historię działu komórkowego Siemensa, którego rok po takiej operacji wydzielenia i sprzedaży zbankrutowało azjatyckie BenQ. Jak będzie z Motorolą? Znajdzie się nowy inwestor? Wątpliwe. Przejęcia z branży? Bardziej, ale nie bardzo prawdopodobne. Czy zatem nie usłyszymy już w reklamach „Hello Moto”, a może jedynie ciche „Goodbye Moto” na pożegnanie?

Atak Androida Andy Rubina! 8 Listopad 07

Posted by Dexter in Komórki, Software.
Tags: , , , , ,
add a comment

Android logo

Pierwszy wpis i od razu gorący temat. Nie dalej jak wczoraj serwisy informacyjne na całym świecie, te same, które dotąd przemycały przecieki o Googlephonie, uderzyły informacją, że Google szykuje uderzenie na rynek komórek! Internetowa potęga ma zaatakować nasze komórki armią androidów. Dokładniej tylko jednym.Wszystko wskazuje na to, że szykuje się może nie wojna, ale przynajmniej kolejny gracz na rynku komórkowych systemów operacyjnych. Nie tak dawno wszystko było jasne. Nokia to Nokia, a Motorola to Motorola i każda z nich swoje menu miała. Dziś większość producentów ma w swoich portfolio urządzenia pracujące pod kontrola kilku systemów operacyjnych, a to jak widać nie koniec.

Najpierw słowo historii. W ciągu ostatnich lat coraz lepiej ma się wskrzeszony z popiołów EPOCa – Symbian, którego świetne wyniki i wzrost udziału w rynku uciekły wielu mediom w cieniu informacji o Androidzie. Windows Mobile przeszedł kolejną metamorfozę i radzi sobie nienajgorzej. W ciszy praktycznie odszedł PalmOS, ale nadchodzą następcy – z USA maszerują żwawo Blackberry RIM i przedmiot pożądania zwany iPhonem. Czy potrzeba nam jeszcze czegoś? Androida?

Cóż to za Android? Za Androidem stoi organizacja Open Handset Alliance, skupiającą ponad 30 firm telekomunikacyjnych (Telefonica, czy T-Mobile), producentów sprzętu (Motorola, Samsung), czy podzespołów elektronicznych (nVidia, TI). No i oczywiście Google, ale ojcem sukcesu Androida nie będą chyba jego twórcy.

Jak może mało, kto pamięta w sierpniu 2005 roku internetowy gigant kupił kalifornijską firmę o nazwie Android, za którą stała legenda krzemowej doliny – Andy Rubin. Ten koleżka z Palo Alto już wówczas na swoim koncie miał kilka całkiem udanych pomysłów. Właściwie same sukcesy. WebTV, które kupił Microsoft, a potem Danger Inc., który stworzył w 2002 olbrzymi sukces urządzenia HipTop znanego publice, jako T-Mobile Sidekick. W wolnych chwilach bawił się hackowaniem kluczyków do Segway’a. To całkiem dobrze wróży Androidowi. Ale czym on ma być?

Zgodnie z zapowiedzią już niedługo ujrzy światło dzienne cała dotycząca go dokumentacja, oraz środowisko programistyczne (SDK). Ma być zarazem otwartym systemem operacyjnym, bazującym na kernelu Linuxa, ale i środowiskiem pisania aplikacji, aż do poziomu interfejsu włącznie. Co ciekawe wszystko to ma być ogólnodostępne dla zainteresowanych programistów. Co będą mieli z tego klienci?

Z pewnością ciekawe aplikacje i nie będzie to powtórka z Phone’a, który jak dotąd jest na programy zewnętrzne zamknięty. Na urządzenia z Androidem w środku napisane zostaną z pewnością aplikacje znane dziś z komórkowej Javy i Symbiana. A co jeszcze? Większa kompatybilność aplikacji pomiędzy urządzeniami różnych producentów? Czekajmy więc na nadejście Androida.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.